Kto gra w karty, ten jest bystrzak!

Synku, może partyjkę?

Kto gra w karty, ten… jest bystrzak!

        Czarny Piotruś. Jedna z najpopularniejszych i zarazem najstarszych dziecięcych gier, znana chyba każdemu rodzicowi. Dwanaście par i ta jedna pechowa karta z numerem 13, której nikt nie chce. Zasady są tak proste, że z małą pomocą dorosłych nawet czteroletnie dzieci mogą wziąć udział w karcianych rozgrywkach.

        Początków gry należy szukać w Niemczech w XIX, a może nawet i XVIII wieku. To tam powstał Schwarzer Peter i szybko zawędrował do innych europejskich krajów. W Anglii nazwano go Black Peter, w Szwecji Svarte Petter, Finlandii Musta Pekka, Chorwacji Crni Petar, a w Czechach Černý Petr i tak dalej. Prawdziwy był z tego Piotrka obieżyświat.

        Talia mogła liczyć więcej par, a w grę grali także dorośli. Co więcej, Schwarzer Peter prawdopodobnie był inspirowany wiktoriańską grą karcianą Old Maid lub Jackass, w której przegrywający… stawiał towarzyszom drinki w pubie. Jedna z teorii głosi nawet, że grę wymyślił przestępca podczas pobytu w więzieniu, Johann Peter Petri, który nosił przydomek der alte Schwarzpeter. Jeśli tak faktycznie było, to zrobił dzieciom niesamowicie dobry prezent, bo to jedna z najwdzięczniejszych gier dla maluchów!

        Czarny Piotruś w tej wersji, którą dziś znamy – dziecięcej – zaczął się ukazywać w Polsce w latach 50. Jako pierwsze opublikowały go Krakowskie Zakłady Wyrobów Papierowych (dziś Fabryka Kart Trefl-Kraków), przy współpracy z Krajową Agencja Wydawniczą. Co sprawiło, że od tamtej pory nieprzerwalnie cieszy się ogromną popularnością?

        Po pierwsze, Czarny Piotruś ma bardzo łatwe zasady, co sprzyja dobrej zabawie. Przypomnijmy. Talię, składającą się z 25 kart, rozdajemy graczom (od 2 do 5 osób). Rozgrywka polega na jak najszybszym pozbyciu się swojego wachlarza kart. W tym celu należy dobrać je w pary. W całej talii znajduje się ich dwanaście oraz pechowy Czarny Piotruś, samotna karta. Osoba, która na koniec gry będzie go posiadała, przegrywa.

        Po drugie, tę prostotę – dobieranie kart w pary – można wykorzystać na mnóstwo sposobów, zwłaszcza w edukacji! Pasujące do siebie karty mają zazwyczaj ten sam symbol lub cyfrę, ale też można pokusić się o atrakcyjniejsze i ciekawsze powiązania, bardziej angażujące większe dzieci np.: zwierzę i jego środowisko naturalne, dom (koń – stajnia, kura – kurnik, lis – las), cyfra i odpowiadająca im ilość przedmiotów, nazwa miesiąca i typowa dla tego okresu aktywność lub święto, a nawet rebus i jego rozwiązanie. Możliwości jest mnóstwo!

        Warto wspomnieć w tym miejscu o pomysłowej talii Liczę zwierzęta, gdzie parami są mama zwierzątko i jej dzieci. Dzięki takiej tematyce maluchy mogą zdobyć nowe wiadomości o przyrodzie, rozszerzyć zasób słów (klacz, źrebię, jagnię) i poćwiczyć liczenie – na kartach jest tyle małych zwierzątek, ile wskazuje cyfra widniejąca w lewym górnym rogu (czyli np. sześć szczeniaczków). Całkiem dużo zastosowań jak na jedną grę!

        Inną serią wykorzystującą możliwości gry Czarny Piotruś w nieszablonowy sposób jest Edu Piotruś. Ukazały się w niej między innymi talia Godziny, pomagająca nauczyć dzieci, że na wszystko jest dobra, właściwa pora (i nie jest to środek nocy!), dotykająca zagadnień rutyny i czasu oraz talia Dawniej i dziś, dzięki której można pokazać maluchom jak kiedyś wyglądał między innymi transport, pieniądze czy oświetlenie. To świetna baza do rozmów z dziećmi o przeszłości.

Edu-piotruś Dawniej i Dziś

Inne ciekawe talie z tej serii to Rebusy Kosmos, którewspierają naukę czytania i spodobają się wszystkim ciekawym świata.

Edu-Piotruś Rebusy i Kosmos

Prawda/Fałsz, trening koncentracji i doskonalenie spostrzegawczości. Karty – pary, są do siebie bardzo podobne, ale jedna nie odzwierciedla rzeczywistości. By odłożyć parę, należy wskazać co je różni i która jest błędna. Podobnie w Przeciwieństwach, pozbywamy się kart, gdy je nazwiemy np. dzień – noc.

Edu-Piotruś Przeciwieństwa

Dużo zaskoczeń jest przy rozgrywce talią Homonimy, gdy nagle okazuje się, że tak samo brzmiące słowo może mieć różne znaczenia (np. rakieta kosmiczna i rakieta do gry).

Edu-Piotruś Homonimy

        Czarny Piotruś to gra, która świetnie sprawdza się jako uzupełnienie edukacji małych dzieci. Jedna talia może często posłużyć do wielu zabaw (zwłaszcza za sprawą pomysłowych rodziców), dać pretekst do ciekawych rozmów, doskonalić koncentrację i spostrzegawczość, wspierać w nauce cyfr, a nawet czytania (tj. wspomniane wcześniej Rebusy Kosmos). Ponadto, oprócz pouczającej gry, maluchy mają okazję poćwiczyć zabawę w grupie, gdy zwyciężyć może tylko jedna osoba. To też bardzo cenne doświadczenie.